Antoni Kopff Blog

Na szacunek trzeba zasłużyć!

 

  Pewna pani, oburzona moją zgryźliwą uwagą pod adresem aktualnego p.prezydenta napisała, że moim psim obowiązkiem jest okazywanie szacunku dla głowy państwa, bo to On / tu duża litera!/ jest tym, który łączy wszystkich Polaków. Zrazu żachnąłem się na takie dictum, pomny działań , jakie w tej samej sprawie podejmowali zwolennicy p.Dudy i on sam w czasie kadencji poprzednika, ale po głębszym zastanowieniu machnąłem na to ręką. Doszedłem bowiem do wniosku, że jeśli sam nie zechcę "połączyć się z narodem", to żaden państwowy urzędnik, włącznie z panem prezydentem nie jest mnie w stanie do tego przekonać, a na pewno -nie zmusić!

Dlatego też posiadając nos wyczulony na hipokryzję obserwuję tych, którzy ulegając potrzebom chwili usiłują zamaskować swoją niechęć do wybrańca 1/4 uprawnionych do glosowania Polaków słowami:" teraz to także mój prezydent" . Mam wątpliwość, czy pan Duda wierzy w szczerość takich deklaracji, ba -myślę, że go w ogóle to nie obchodzi. Wszak jego prezydentura nie ma służyć porozumieniu, bo  jest tylko symbolem przewagi jednej grupy interesów nad drugą.

Jestem już starym człowiekiem i dlatego te gierki mnie mało interesują. Pan Duda ma na moje życie taki wpływ jak prezes towarzystwa przyjaźni polsko- chińskiej, choć media starają się jak mogą by uczynić jego postać znaczącą dla obywateli. Stąd pewnie takie pomysły jak np. referendum  w wyimaginowanej sprawie prywatyzacji lasów, wpisujące się w toczącą się kampanię wyborczą. Na wezwanie do szacunku dla głowy państwa odpowiem, że dam sporo czasu p.Dudzie, by sobie nań zasłużył, gdyż "szacunek" to nie order Orła Białego.Czas ten wykorzystam na wakacyjny odpoczynek połączony z zakazem komentowania nieistotnych, czyli politycznych wydarzeń. Mam nadzieję, że wytrzymam.

Wracam we wrześniu.