Bloog Wirtualna Polska
Jest 925 668 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Plaisir d'amour

poniedziałek, 23 stycznia 2012 15:00
Skocz do komentarzy

                To ,co napiszę, wyda się Wam niestosowne. Przyznam się bowiem do tego, że przez wiele lat słuchając Ireny Jarockiej dziwiłem się , dlaczego - moim zdaniem- przeciętna piosenkarka cieszy się tak wielkim powodzeniem. Na początku lat siedemdziesiątych wsłuchany w dźwięki dochodzące ze świata interesowałem się inną niż wykonywana przez Jarocką muzyką -jazz, funky, początki reggae, wreszcie elektronika. Proste, rytmiczne  i nieskomplikowane utwory , którymi raczyła nas piosenkarka nie poruszały mnie ani na jotę. Do czasu.

   Czas ten nadszedł w roku 1978, kiedy to stłamszony życiowymi kłopotami wyjechałem na dłużej w Bieszczady. Po powrocie rozglądałem się za jakimś zajęciem i wtedy zadzwoniła Ona. -Czy nie zechciałby pan akompaniować mi na najbliższej trasie koncertowej- spytała słodkim głosem. Trudno -pomyślałem- pieniądze są mi gwałtownie potrzebne, a innych propozycji nie ma. -Zgoda. Od kiedy zaczynamy próby? -Od zaraz, wyjazd za parę dni.

   Wtedy spotkaliśmy się w tzw. pracy. Irena przyniosła nuty, zebrałem kapelę i odegraliśmy ten jej nieskomplikowany repertuar.Po paru dniach "koncert"/ bo tak się do dziś nazywa estradowe chałtury/ był przygotowany.

   Koniec lat siedemdziesiątych- schyłkowy Gierek. Koszmar polskiej prowincji-kłopoty hotelowe i transportowe, kiepskie nagłośnienie, brudne garderoby , żadne zarobki, ale wszędzie -wdzięczna publiczność. Jak to? -dumałem. Za co ci ludzie biją brawa i domagają się bisów? Obserwowałem artystkę i wreszcie zrozumiałem jej fenomen- ona wcale nawet nie musiała śpiewać- z niej emanowała ogromna życzliwość i dobroć, a przede wszystkim - nie bójmy się przesady -miłość do ludzi. Reszta byla pretekstem do występu. Pamiętam, jak w nieogrzanej w grudniu sali, z której wionął "zapach" mokrej odzieży widzów Irena śpiewała ubrana w swą leciutką paryską kreację, siniejąc z zimna. Widzowie w Bochni czy Wodzisławiu tego nie widzieli -dla nich na scenie pojawiał się kolorowy, rajski ptak , który sprawiał, że życie stawało się bardziej do zniesienia - więc między widownią a sceną latały gorące uczucia wzajemnej sympatii. Nie było atmosfery typu "ja jestem świetna i w dodatku z Warszawy, więc patrzcie i podziwiajcie", którą  epatują niektóre współczesne "szołmenki" - Irena była skromną, miłą i życzliwą - i przez to wielką- artystką! A repertuar? Nie był najważniejszy. Zrozumiałem to po latach, kiedy sam dla niej coś tam naskrobałem.

   Dziś widać jak bardzo się różniła sposobem bycia od innych artystów . Koleżeńska dla współpracowników, miła dla potencjalnej konkurencji, świadoma swych ograniczeń i przez to nie "sadząca się" na udawanie wielkiej gwiazdy. Wiem, że jej siła tkwiła w uczuciu, którym obdarzała hojnie swą publiczność i nas muzyków -miłości, o której pięknie śpiewała. Zwłaszcza w tej starofrancuskiej piosence.

 

Dziękuję Ci za wszystko.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330781637,trackback

Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 05 lutego 2012 23:40

    Tosiek. Z ust mi to wyjales, bo wlasnie taka byla Irena. Wiesz, ze tez mialem zaszczyt jej akompaniowac na chalturach. Bylo dokladnie tak ja napisales. Kurcze, oczka m sie zamglily.... chyba sobie naleje. Twoje zdrowko.

    autor Wiktor Stroinski

  • dodano: 25 stycznia 2012 14:38

    "O kapitanie mój, kapitanie" (Stowarzyszenie umarłych poetów N.H.Kleinbaum) - dzięki Ci za to, że tak pięknie pożegnałeś Irenę Jarocką.

    autor alna

  • dodano: 24 stycznia 2012 20:38

    Zjawisko gwiazdy lekkiej piosenki składa się z: miłego głosu, umiejętności interpretacji wykonywanych utworów oraz urody i wdzięku. Jarocka każdego z tych składników miała sporo. Porównajmy z nią dzisiaj śpiewające dziewczątka.

    autor Wiesław Poczmański

  • dodano: 24 stycznia 2012 18:02

    Dlaczego niestosowne Profesorze??????. Taka po prostu była.
    Dzisiejsze "gwiazdy" (nie wiem z jakiego nieba) to peryferie gracji, dobrego smaku, ba.......... umiejętności śpiewania . Takie czasy.
    Pozdrawiam.

    autor karolasek

  • dodano: 24 stycznia 2012 12:16

    Była zachwycająca,urocza i pełna ciepła,które z Niej emanowało.Nie trzeba mieć głosu primadonny operowej ,by zachwycić tym czymś nieuchwytnym i ulotnym-Ona to miała .Zal -wielki zal ,ze odeszła taka anielska osoba o głosie słowika i duszy wielkiej damy-bo taką była Irena Jarocka.

    autor dana

  • dodano: 23 stycznia 2012 22:58

    Strasznie Panu zazdroszczę Profesorze, że miał Pan to szczęście osobistego kontaktu z Aniołami naszej młodości. Proszę o więcej z tych wspomnień.

    autor nalepa

  • dodano: 23 stycznia 2012 21:14

    Dziękuję! Piękne epitafium.

    Pozdrawiam

    autor mirek

  • dodano: 23 stycznia 2012 19:57

    Piękne wspomnienie o Jarockiej, szkoda, że tak krótko, gdyż Pan miał pełne prawo napisać więcej. Dziękuje.

    autor jacek

  • dodano: 23 stycznia 2012 16:26

    Piękna, dobra i jednocześnie prawdziwa.Postawa akceptacji, aprobaty i uznania.Promieniowała najlepszą energią...Smutek i żal.Pozdrawiam.

    autor dobrochnaa9

    blog: "Tak i amen..."

  • dodano: 23 stycznia 2012 15:21

    Urocze, mądre, prawdziwe. Dzięki! Pozdrawiam.

    autor Echa Wydarzen

    blog: barnaba.bloog.pl

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję˝ regulamin i wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla celów związanych z zamieszczeniem komentarza w serwisie.

czwartek, 23 lutego 2012

Licznik odwiedzin:  1 301 401

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
272829    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

trochę polityki, trochę obserwacji, dużo ironii, mało śmiesznie/?/

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 22.02.2012 15:43:32
  • autor: kika
  • treść: Czêsto tu zag&...

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 03.02.2012 21:24:19
  • autor: Arterydut
  • punkty: 100
  • treść: A good site. I'm off...

Lubię to