Antoni Kopff Blog

List do Jonasza

           Witaj! Przyśniłeś mi się znowu dzisiaj jak żywy, a przecież wiem , że nadal nie żyjesz i to już tak długo, że jestem teraz starszy od Ciebie. Nawet pewnie nie wiesz, co Cię ominęło. Zmiany ustrojowe posuwają się chwacko, że ho,ho!A wraz z nimi gospodarcze -dość powiedzieć, że wódka od dawna  nie jest na kartki i sprzedają ją tam, gdzie kiedyś benzynę. Każdy prawie ma samochód, ale Ciebie to nie zainteresuje, bo nie miałeś prawa jazdy. Piszę o tym dlatego, że mamy teraz strajki tych, co nie mogą jeździć, bo ich stać na auto, a nie na paliwo. Takie drogie! A jaką ,coraz lepszą, mamy demokrację! Każdy może rządzić, a nawet jak nie rządzi, to wiesza sobie plakat, że jest premierem. Technika też poszła do przodu -wymyślono takie metody fotografowania, że nawet przy dużych powiększeniach znikają zmarszczki. Oglądam zdjęcie jednego faceta i oczom nie wierzę - młodzieniec! Ty go powinieneś znać, bo on podobno działał w opozycji jeszcze za Bieruta. Co takiego? Nie pamiętasz? Przypomnij sobie! Opowiadałeś mi kiedyś o gościu, który zamówił sobie frak i strasznie obrugał krawca, że źle leży, a na to mistrz igły poinformowal go, że frak najlepiej leży w trzecim pokoleniu. Strasznie się uśmiałem! To nie było o nim? A o kim? O Pietrzaku? Możliwe, ale też dobrze , bo Janek całkiem zgłupiał na starość i właśnie przed tym z plakatu się modli. Ja też mam kłopot z głową, bo nie podoba mi się ani rząd, ani opozycja, ani telewizja, ani dziennikarstwo, a już najmniej kabaret, pokazywany co chwilę, śmieszny jak pogrzeb grabarza w deszczu. A propos pogrzebu -umarł Maciek Zembaty i leży na desce, zagraj mu Szopena, a zaśpiewa jeszcze. Fajny tam skład macie, a nie mru , mru. Jak do Was wpadnę, załatwicie mi wejście od tyłu,O.K?

Mam do Ciebie sprawę.Pamiętasz, napisałeś w tekście do mojej piosenki "Całe życie czekam" następujące wyrazy - cytuję:" jeśli kocham, to mam w swoich dłoniach los". Tu się z Tobą, poeto, nie zgadzam. Jeśli kocham, to mój los jest w cudzych rękach, często niestety nietrafnie wybranych.Taki problem mają ci, którzy deklarują np. miłość do ojczyzny. Chciałbym z Tobą o tym i owym podyskutować, bo tu nie ma z kim.Przecież nie z Dodą! To na marginesie. Nie pamiętasz tego tekstu? Przypomnę Ci całą piosenkę.

 

 

        Zmartwię Cię - ta pointa jest dziś, drogi Jonaszu , całkiem bez sensu. "Nie wstydzę się prostych prawd" -to obciach coś takiego śpiewać! Teraz nikt nie wstydzi się najprostszych kłamstw, bo jest tak wielu głupców, którzy we wszystko  uwierzą!

Pozdrawiam Cię i do zobaczenia.