Bloog Wirtualna Polska
Są 921 294 bloogi | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Dochodzenie do prawdy

piątek, 27 stycznia 2012 11:30

              Obiecałem sobie jakiś czas temu, że na temat wałkowany nieustannie przez media i goszczący na stałe w blogosferze nie odezwę się ani słowem. Dla mnie okoliczności smoleńskiej katastrofy są jasne od momentu, kiedy się wydarzyla. Grzebanie w szczegółach nie zmieni faktu, że  ludzie nie żyją. Ale mam dość oglądania w tv gęby p.Macierewicza i informacji o jego "dochodzeniu do prawdy". Snuje się ten typ po korytarzach na Wiejskiej z miną człowieka, który, wzorem swego pana "wie, ale nie powie". On jeden przecież zna wszystkie szczegóły i wiedzę o nich dozuje łapczywym dziennikarzom, a ci przekazują  otumanionemu pospólstwu, że "jest coś na rzeczy". O co w tym wszystkim chodzi?

  Lapidarnie ujął to Leszek Miller : "by zamienić urny smoleńskie na urny wyborcze". Fakt -ten sposób wypróbowano już dwukrotnie i mimo braku końcowego sukcesu można się było przekonać, jak współczucie i  autentyczny żal napędza elektorat. Akcja Macierewicza ma na celu kontynuowanie zainteresowania jedynym tematem ,którym PiS dysponuje- bo poza tym nie istnieje, a w aktualnie ważnych dla kraju sprawach nie ma nic do powiedzenia.

   Ja też myślę o tamtym smutnym wydarzeniu i też dochodzę do prawdy. Zadaję sobie pytanie - w czyim interesie leżało spowodowanie tej katastrofy i wysnuwam  dość przerażający wniosek. Przypomnijmy sobie tamten czas -spadające notowania prezydenta Kaczyńskiego, wcześniej -upadek rządu jego brata i afery z tym związane. To wszystko przysłoniła tragedia smoleńska, a ludzie, przejęci smutkiem, puścili w niepamięć grzechy PiS-u. Ten stan trwa do dziś, podgrzewany regularnie przez konferencje prasowe wzbogacane nieudolnym używaniem przyrządów i zagranicznych profesorów. To PiS-owi ma wystarczyć do następnych wyborów? Wątpię.

Idę zatem w sukurs tracącej wyborców i nerwy partii. Mój znajomy, nauczyciel ze szkoły podstawowej nr. 44 im.Obrońców Prawdy  opracował proste równanie, które daje odpowiedź na pytanie -"cui bono" polemizując z całotablicowymi wyliczeniami amerykańskich kolegow p.Macierewicza. Oto ono:

              2x - x = 1 gdzie przez x oznaczony jest Kaczyński, a rezultat uświadamia nam, kto na tym najlepiej wyszedł.

W ten prosty sposób można dowieść prawdy o Smoleńsku -ale o czym będą wówczas  trąbić w telewizji? Więc p. Macierewicz wypatrując na sejmowych korytarzach kamer  łazi tam i z powrotem powoli, jak najwolniej " dochodząc do prawdy".Taka pisowska "niedojda".

PS.Czytajcie "Wyskrobki". www.wyskrobki2.republika.pl



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330793242,trackback

komentarze (8) | dodaj komentarz

Plaisir d'amour

poniedziałek, 23 stycznia 2012 15:00

                To ,co napiszę, wyda się Wam niestosowne. Przyznam się bowiem do tego, że przez wiele lat słuchając Ireny Jarockiej dziwiłem się , dlaczego - moim zdaniem- przeciętna piosenkarka cieszy się tak wielkim powodzeniem. Na początku lat siedemdziesiątych wsłuchany w dźwięki dochodzące ze świata interesowałem się inną niż wykonywana przez Jarocką muzyką -jazz, funky, początki reggae, wreszcie elektronika. Proste, rytmiczne  i nieskomplikowane utwory , którymi raczyła nas piosenkarka nie poruszały mnie ani na jotę. Do czasu.

   Czas ten nadszedł w roku 1978, kiedy to stłamszony życiowymi kłopotami wyjechałem na dłużej w Bieszczady. Po powrocie rozglądałem się za jakimś zajęciem i wtedy zadzwoniła Ona. -Czy nie zechciałby pan akompaniować mi na najbliższej trasie koncertowej- spytała słodkim głosem. Trudno -pomyślałem- pieniądze są mi gwałtownie potrzebne, a innych propozycji nie ma. -Zgoda. Od kiedy zaczynamy próby? -Od zaraz, wyjazd za parę dni.

   Wtedy spotkaliśmy się w tzw. pracy. Irena przyniosła nuty, zebrałem kapelę i odegraliśmy ten jej nieskomplikowany repertuar.Po paru dniach "koncert"/ bo tak się do dziś nazywa estradowe chałtury/ był przygotowany.

   Koniec lat siedemdziesiątych- schyłkowy Gierek. Koszmar polskiej prowincji-kłopoty hotelowe i transportowe, kiepskie nagłośnienie, brudne garderoby , żadne zarobki, ale wszędzie -wdzięczna publiczność. Jak to? -dumałem. Za co ci ludzie biją brawa i domagają się bisów? Obserwowałem artystkę i wreszcie zrozumiałem jej fenomen- ona wcale nawet nie musiała śpiewać- z niej emanowała ogromna życzliwość i dobroć, a przede wszystkim - nie bójmy się przesady -miłość do ludzi. Reszta byla pretekstem do występu. Pamiętam, jak w nieogrzanej w grudniu sali, z której wionął "zapach" mokrej odzieży widzów Irena śpiewała ubrana w swą leciutką paryską kreację, siniejąc z zimna. Widzowie w Bochni czy Wodzisławiu tego nie widzieli -dla nich na scenie pojawiał się kolorowy, rajski ptak , który sprawiał, że życie stawało się bardziej do zniesienia - więc między widownią a sceną latały gorące uczucia wzajemnej sympatii. Nie było atmosfery typu "ja jestem świetna i w dodatku z Warszawy, więc patrzcie i podziwiajcie", którą  epatują niektóre współczesne "szołmenki" - Irena była skromną, miłą i życzliwą - i przez to wielką- artystką! A repertuar? Nie był najważniejszy. Zrozumiałem to po latach, kiedy sam dla niej coś tam naskrobałem.

   Dziś widać jak bardzo się różniła sposobem bycia od innych artystów . Koleżeńska dla współpracowników, miła dla potencjalnej konkurencji, świadoma swych ograniczeń i przez to nie "sadząca się" na udawanie wielkiej gwiazdy. Wiem, że jej siła tkwiła w uczuciu, którym obdarzała hojnie swą publiczność i nas muzyków -miłości, o której pięknie śpiewała. Zwłaszcza w tej starofrancuskiej piosence.

 

Dziękuję Ci za wszystko.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330781637,trackback

komentarze (9) | dodaj komentarz

Chwila szczerości

czwartek, 19 stycznia 2012 13:33

         W tę szarą smutną kiepsko-zimową godzinę zebrało mi się na szczerość. Po co ja tu wypisuję jakieś dyrdymały! Zazdroszczę blogerom, którzy rano wstają, zapuszczają oko na portale informacyjne i komentują, aż drzazgi lecą. Tyle wiadomości, same aktualne i na każdy temat! Można się wyżyć literacko, satyrycznie, poważnie , śmiesznie, pro i anty, zająć stanowisko, skrytykować, wytknąć i w ogóle się ustosunkować. A ja -niby czytam to samo, a okazji do pisania nie widzę. Dla mnie to nieprzerwany ciąg powtarzających się do znudzenia wiadomości o niczym - że odbyła się konferencja prasowa, na której prezes powiedział to i owo, że premier wyjechał za granicę -jedni twierdzą, że do Brukseli, inni, że na narty, że Palikot wystąpił i poparł, czy też wyraził oburzenie, że Leszek Miller błysnął powiedzonkiem, a Macierewicz wypowiedzią, że, że, że... -i tak w kółko Macieju płynie rzeka Ciemnawka, mistrzu Ildefonsie.

    A przecież, gdyby nie zobowiązująca deklaracja, że ten blog dotyczy polityki, pisałbym o koledze, który ostał mi się z dawnych czasów i z którym , dla zabicia czasu, jaki nam pozostał rżniemy w kości na punkty. Czasem tylko wspominamy naszych wychowanków z pewną nostalgią, gdyż wydawało nam się , że można robić karierę, a się nie uświnić. Naiwni! Bęc- poker z szóstek. Wstrząsająca informacja z dziedziny sztuki- aktorka serialowa schudła, a teatralna przytyła. Pac -street z ręki! Piotr R. napisał nowe oratorium, ale media o tym milczą -jedynie zauważają, że zmienił kolor włosów. Rzut -i tylko para! Doda skazana za obrazę uczuć religijnych -a kiedy proces o obrazę uczuć estetycznych? Dorzucam do fulla.Jest! Tak sobie gramy i gawędzimy.. Czas płynie, a my jesteśmy zajęci rzucaniem kości na Rubikon stołu.

Nudno? Może! Ale przynajmniej nie denerwuję się piramidalnymi bzdurami płynącymi z telewizora: rozpatrywaniem Smoleńska i przyczyn nieudanego samobójstwa, szczekaniem Błaszczaków, aptecznymi awanturami, kawą na ławie oskarżonych, Trybunałem Konstytucyjnym, benzyną po 6 zł i tym podobnymi głupstwami - wystarczy, że koledzy blogerzy nie tylko to wszystko dokładnie skomentują, ale też dadzą pożywkę tym, którzy w rewanżu napiszą, co myślą o nich oraz o ich najbliższych. Jest co czytać!

    Wśród tego tłoku potrzebnej i odważnej literatury moje wypociny nie zasługują więc na uwagę. Nie startuję zatem w konkursach na ilość pochwał , nie zamierzam pisać dwa razy dziennie -po prostu - nie mam już o czym, do czego szczerze się przyznaję.Staram się także nie myśleć o "tej ziemi"-bo to szkodzi! I nie zamierzam nikogo i za nic przepraszać.

 Za ten tekst -również.

 PS. Wieczorem dodałem WYSKROBKI i też nie przepraszam!!!

 www.wyskrobki2.republika.pl



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330768461,trackback

komentarze (25) | dodaj komentarz

Nareszcie!

piątek, 13 stycznia 2012 9:56

          To westchnienie wyrwało mi się z powodu zakończenia procesu, dotyczącego autorów stanu wojennego -wydarzenia, ktore już trzydzieści lat absorbuje uwagę spoleczeństwa. Sąd Najjaśniejszej , najjaśniej jak potrafił wytłumaczył Polakom, jak do tego doszło.  Otóż została stworzona grupa przestępcza, w skład której weszli ukrywający się na rządowych posadach premier, ministrowie, generalicja oraz Eugenia Kempara. W dzień dla niepoznaki chodzili w garniturach/p.Eugenia w sukience/ oraz mundurach wojskowych - nocami , zamaskowani kominiarkami knuli przeciw narodowi , czyścili kałasznikowy i pisali projekty zbrodniczych dekretów, które nocą, 13 grudnia ogłosili. Teraz, kiedy ich podwójna natura doznała ujawnienia, stało się to podstawą do  skazania, ale tylko tych, którzy nie zdążyli umrzeć ze starości. Dobrze im tak, bo nie przewidzieli rozwoju wydarzeń, zwłaszcza tego, że paręnaście lat później ich czyny IPN uzna za zbrodnię komunistyczną, nawet nie zorientowali się , że podobna instytucja może powstać i że jej orzeczenia staną się podstawą do wszczęcia procesu. Toteż bronili się nieudolnie, twierdząc, że ich postępowanie wypływało z pobudek patriotycznych, gdyż stan wojenny podobno uchronił Polskę przed inwazją przyjaciół, jacy otaczali nas ze wszystkich stron. Tę linię obrony Sąd Okręgowy dla m. Warszawy zakwestionował, stwierdzając autorytatywnie, że żadna inwazja nam nie groziła, a zgromadzone pod stolicą czołgi slużyć mialy szlachetnej akcji pomocy w odśnieżaniu, bo ówczesna zima była ciężka! Uzasadnienie werdyktu rozwiało raz na zawsze wątpliwości, czy stan wojenny był potrzebny, a ponieważ zdaniem Sądu nie był -skazano leciwego gen. Kiszczaka na dwa lata w zawieszeniu na pięć, co wydaje się nadmierną wiarą w postępy geriatrii.

   Przy okazji wyroku przypomniał się pan Adam Słomka, przewodniczący Obozu Patriotycznego, ktory w swym nagrodzonym dwoma tygodniami aresztu wystąpieniu przypomniał, jak należy demonstrować prawdziwy patriotyzm.  Jego przyklad  znajduje wielu gorliwych naśladowców -niestety,do tej pory niezauważonych przez żaden sąd.

  Wielu komentatorom rozprawa sądowa nie przypadła do gustu -Lech Wałęsa na przykład dość zgryźliwie zauważył, że można by na drodze sądowej rozstrzygnąć racje bohaterów przewrotu majowego z 1926 roku. Ja jednak uważam, że najwyższy czas w  wymazywać białe plamy z naszej historii. Przecież za rozbiory też ktoś odpowiada! Niech no sędziowie zakaszą rękawy, niech historycy z IPN-u poszukają świadków, niech rusza machina sprawiedliwości , niech opinia publiczna i media zaspokoją uzasadnioną ciekawość - a że ucierpi nieco rozsądek ? To co, za to zarobią psychiatrzy! Od tego są.

PS. Zajrzyjcie do Wyskrobków.   www.wyskrobki2.republika.pl

   



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330750296,trackback

komentarze (13) | dodaj komentarz

Czas męczeństwa

wtorek, 10 stycznia 2012 17:58

         Drodzy słuchacze! Za sprawą szatańskich mocy wracają czasy prześladowań katolików! Już się sprzysięgły siły ciemności, by pognębić tych, którzy  nie hołdując filozofii  zła i żądzy doczesnych uciech wierzą w Zbawiciela i kapłanów Jego. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji i inni słudzy diabła sieją zatrute ziarna nienawiści do wszystkiego , co piękne,słuszne i potrzebne człowiekowi. Dlatego bogobojnym Polakom chcą odebrać dzieła Boże, stworzone przez świętego ojca- dyrektora Rydzyka - Radio Maryja i telewizję Trwam. Przewrotnie decyzję o nieprzyznaniu koncesji świętym mediom tłumaczą jakąś cyfrą- my wiemy, co to za cyfra. To 666- znak szatana, który jest ich duchowym przewodnikiem. Atak na wierzących trwa -po Palikocie, który walczy z krzyżem, po Owsiaku, który deprecjonuje posłannictwo Caritasu -przyszła kolej na katolickie radio i telewizję. Krajowa Rada wpisuje się w krąg nieprzyjaciół Kościoła - wkrótce zapewni poparcie inicjatywom, otwarcie nawołującym do popierania aborcji, seksualnych zboczeń i  ateizmu, a wszystko to pod protektoratem rządu Platformy. Tylko patrzeć, jak na naszych oczach dojdzie do gwałtów na świętych młodziankach, jak zapłoną stosy dla wiernych, jak prześladowania dotkną tych, którzy niezłomnie trwają przy  telewizji Trwam.

  Z podszeptow szatana powstają nowe stacje, przeciw którym Krajowa Rada nie zgłasza zastrzeżeń. Od paru dni w internecie nadaje niejaki Walter Chełstowski, ongiś współpracownik Owsiaka tworzący w publicznej telewizji program "Róbta co chceta"- rozsadnik wszelkiego zła, który zaraził bezbożnością ogłupioną młodzież naszą. To, o czym tam się mówi, jest wprost niesłychane! Posłuchajcie sami, co nadaje codziennie o 20.30 :

http://www.ustream.tv/channel/chelstowski

Pod tym adresem wysłuchacie hymnów pochwalnych na cześć żydostwa czy muzułmańskich talibów, a autor tych słów bezczelnie chwali się swym ateizmem i zachęca do porzucenia wiary w jedynego Boga. I na to nie ma reakcji władz? W jakim kraju my żyjemy!

    Ale jest w nas nadzieja, że ręka boska skaże tych grzeszników za ich bluźnierstwa, gdy pomazaniec Boży, Jarosław Kaczyński zasiądzie w prezydenckim fotelu. Wtedy pomścimy zniewagi- w imię ojca, syna i ducha św.

Ojca Rydzyka, oczywiście. Amen.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,330742968,trackback

komentarze (9) | dodaj komentarz

sobota, 28 stycznia 2012

Licznik odwiedzin:  1 289 519

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

trochę polityki, trochę obserwacji, dużo ironii, mało śmiesznie/?/

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 05.01.2012 8:34:13
  • autor: Przemek
  • treść: Super stronka. Cieka...

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 20.01.2012 17:56:33
  • autor: estidicuckini
  • punkty: 100
  • treść: Hi, what are your ho...

Lubię to